Politycy, jako reprezentujący naród, powinni szczególnie zachować pewne normy obyczajowe. Szczególnie należy podkreślić, że polityk powinien charakteryzować się pokorą i otwartością na zdanie innych. W niektórych przypadkach, jak to stwierdził kiedyś Leszek Miller, „milczenie nie jest złotem, jest szansą”, ale nie wykorzystaną. Każda wypowiedź, działanie czy reakcja, która jest niezgodna z pełnioną funkcją polityczną świadczy o nieprofesjonalizmie i podważa zaufanie obywateli.
Takim zachowaniem, cechującym się nachalną pewnością siebie i lekceważeniem innych szczególnie wyróżniali się niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości podczas swoich rządów w latach 2015-2023. Symbolem arogancji PiS jest na pewno postawa Joanny Lichockiej w Sejmie, kiedy ukazała opozycji środkowy palec. Ale to tylko symbol. Przykładów arogancji partii Prawo i Sprawiedliwość było więcej i część z nich znajdziesz na tej stronie.
Kreujący się na szarmanckiego polityka starej daty prezes PiS Jarosław Kaczyński, także potrafił wykazać się niezwykle lekceważącą postawą wobec przeciwników politycznych. „W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków.” To wypowiedź prezesa PiS z 11 grudnia 2025 roku w Telewizji Republika, odnosząca się do przeciwników politycznych, mówiących źle o polskim rządzie w zagranicznej prasie.
18 lipca 2017 roku, gdy Borys Budka z Sejmowej mównicy wspomniał śp. Lecha Kaczyńskiego, wywołało to szokującą reakcję Jarosława Kaczyńskiego: „Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami.”
Podczas dyskusji nad wnioskiem o odwołanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, 22 lutego 2017 roku, Jarosław Kaczyński zadeklarował, że PiS nie użyje siły wobec protestujących przed budynkiem Sejmu. Na uwagę rzuconą z Sali, że politycy PiS są „ludzkimi panami”, Jarosław Kaczyński odpowiedział: „Tak, jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych.„
Była posłanka PiS i sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz zasłynęła z najbardziej aroganckich i wulgarnych wypowiedzi. „Bydło poselskie z lewej strony sali zagraża Sejmowi, posłom i polskim instytucjom. Panie marszałku, to nie są żarty!„ Tak mówiła o posłach opozycji w 2018 roku. Natomiast o Kamili Gasiuk-Pihowicz, podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości w 2018 roku: „Mam apel właściwie do tej części sali lewej, żeby opanowała chamstwo lewackie swojej przedstawicielki”.
Przed rozpoczęciem posiedzenia tej Komisji w 2017 roku, Krystyna Pawłowicz zwróciła się do opozycji słowami „zamknijcie mordy”, kiedy spotkało się to ze sprzeciwem wobec tak wulgarnych słów, odpowiedziała: „Macie mordy, tak jak prezes powiedział. Zdradzieckie mordy. Nawet teraz nie potraficie się grzecznie zachować.”
Zgodnie z Kodeksem Etycznym Sędziego Trybunału Konstytucyjnego przyjętym w 2017 roku przez Zgromadzenie Ogólne, każdy sędzia TK zobowiązany jest m.in. do „przestrzegania dobrych obyczajów”, a także „nie uczestniczy w debacie publicznej dotyczącej spraw politycznych” i nieangażowania się w „działalność, która mogłaby podważyć zaufanie do jego niezawisłości lub bezstronności”.
Nie wiadomo czy sędzia Krystyna Pawłowicz, wybrana do Trybunału Konstytucyjnego jako kandydatka PiS zapoznała się z Kodeksem Etycznym. Sądząc po jej wypowiedziach, już po wyborze do TK, mogła pominąć pewne punkty lub uważa, że należy do „ludzkich panów” i jej Kodeks nie dotyczy.
Sędzia Krystyna Pawłowicz i czterech innych sędziów zawnioskowało do prezes Trybunału Konstytucyjnego o utajnienie ich oświadczeń majątkowych. W kwietniu 2022 roku poseł Tomasz Trela złożył wniosek do prezes TK w sprawie ich ujawnienia. Była posłanka PiS zareagowała wpisem na swoim profilu na platformie X:
Ty chamie ! Łobuzie ! Dziadu kalwaryjski !
Udowodnij najpierw, że brałam łapówki !
V ruska kolumno ! Łachu jeden !
Albo na kolana, pod stół i odszczekać !Was ucieszy tylko seria w nasze plecy…
W jednym ze swoich licznych wpisów na X, o kandydatce na Prezydenta Polski z ramienia PO, Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, napisała w 2019 roku, już będąc na stanowisku sędziego Trybunału Konstytucyjnego: „bezkrytyczna marionetka” i „nieudany socjolog z infantylnymi pretensjami do bycia prezydentem.”
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zachowywali się arogancko ponieważ wiedzieli, że nie spotka ich za to kara. Wspomniana Krystyna Pawłowicz za wypowiedź o akcji „Wiedźmy w Warszawie„, organizowanej z okazji Dnia Kobiet w 2017 roku powiedziała: „Niestety, te panie wiedźmy nie mają nic do powiedzenia. Cokolwiek powiedzą, to natychmiast można wykazać po prostu ich głupotę i infantylizm. Wiedźmy urządzają happeningi i wygłupy, bo na nic innego ich intelektualnie nie stać”.
Posłowie PO wnioskowali do komisji etyki poselskiej o ukaranie posłanki PiS. Komisja jedynie zwróciła uwagę posłance, podobnie jak w innych przypadkach. Krystyna Pawłowicz nie miała zamiaru przejmować się upomnieniami, mając komisję etyki za nic: „Mam kompletnie w nosie, co robi ta komisja, tym się nie przejmuję.” „Mnie nic nie łączy z tymi paniami z komisji etyki, a one będą mnie ciągle tropiły, instruowały za moje wystąpienia wyrażające moje przekonania polityczne?„
Joanna Lichocka nie była jedyną, która pokazała środkowy palec posłom opozycji podczas obrad Sejmu. W 2016 roku gest ten wykonał też poseł Piotr Pyzik. Sprawą zajęła się komisja etyki, która postanowiła w drodze uchwały udzielić posłowi Pyzikowi upomnienia.
Komisja Etyki Poselskiej składa się z posłów reprezentujących wszystkie kluby poselskie. Jeśli komisja może w drodze uchwały: zwrócić posłowi uwagę, udzielić posłowi upomnienia, lub udzielić posłowi nagany. Jednak w IX kadencji Sejmu z lat 2019 – 2023, aż 70% wszystkich uchwał krytycznych wobec zachowań prezentowanych przez polityków PiS zostało uchylonych decyzją Prezydium Sejmu.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przez lata rządów Platformy Obywatelskiej byli przedmiotem często niewybrednych ataków ze strony przeciwników politycznych. Nie usprawiedliwia to jednak ich zachowania, kierującego się zasadą „co wolno wojewodzie”. Polska scena polityczna od lat obniża swój poziom i takie przesuwanie granic dopuszczalnych zachowań sprzyja konfliktom społecznym, tworzeniu podziałów i rozbudzaniu negatywnych emocji. Niemal każda władza w historii III RP przekonała się o tym, że pycha kroczy przed upadkiem.
Pierwsze posiedzenie Sejmu VIII kadencji, 12 listopada 2015 r. Fotografia dokumentuje obrady, nie ocenę zachowania konkretnych osób. Źródło: Piotr Drabik, CC BY 2.0, Wikimedia Commons; wykadrowano.
